Do błąkającego się żydka po warszawskiej pradze wieczorową porą podchodzi dwójka dresów:
- Ty, wyskakuj z komóry
- Nie mam, odpowiada spokojnie żydek
- To k🤬a z kasy
- Nie mam, odpowiada z jeszcze większym spokojem
- A wp🤬l chcesz ?!
- Aj waj! Krzyknął entuzjastycznie żydek i dodał z uśmiechem na ustach:
- A czy on aby koszerny ?
- Ty, wyskakuj z komóry
- Nie mam, odpowiada spokojnie żydek
- To k🤬a z kasy
- Nie mam, odpowiada z jeszcze większym spokojem
- A wp🤬l chcesz ?!
- Aj waj! Krzyknął entuzjastycznie żydek i dodał z uśmiechem na ustach:
- A czy on aby koszerny ?

podpis użytkownika
Wszystko co pisałem, piszę i będę pisać jest fikcją i TOTALNIE nie utożsamiam się z tymi poglądami. Po prostu humor, oderwanie od szarej, dołującej rzeczywistości.______________
youtube.com/watch?v=LPYCtErvMyA